to mi przypomina
To mi przypomina nazistów twierdzących, że nie było Holocaustu. Jednak choć niektórzy zwiastują nadejście ery elektronicznej aktywności politycznej, inni twierdzą, że wpływ Internetu znacznie się przecenia. Z około 6 mld żyjących na świecie ludzi tylko niewielki odsetek ma dostęp do Sieci, i to głównie w Ameryce Północnej, Europie i Japonii, czyli w rejonach, które raczej nie słyną z tyranii czy też nagminnego łamania praw człowieka. Krytycy twierdzą więc, że postrzeganie Internetu jako potężnej siły, która pozwoli na szerokie wprowadzenie reform, jest przykładem myślenia kategoriami bogatej Północy. Ilu ludzi na świecie ani razu nie skorzystało z telefonu? Przypuszczalnie jedna trzecia, a może nawet połowa. Czy sądzicie, że Internet ma na nich duży wpływ? pyta Patrick Ball, doradca programu.rządową witrynę, szlag mnie trafił.